• Testy

    TEST: recenzja Renske Dog Healthy Mini Treat przysmaki

    Przysmaki w sam raz na jeden raz – coś mega wygodnego i produkt, który niejeden psiarz poszukuje czyż nie? Teraz macie okazję wyzbyć się takich problemów i spróbować zakupić kąski od Renske, które walczą w tegorocznym TOP for DOG.

    Smaczki zapakowane są w plastikowe słoiczki z nakrętką, dzięki czemu nie tracą swoich wartości odżywczych, a także pozostają w takiej samej „konsystencji” – mam tutaj na myśli nie wysuszanie się. Dzięki trwałemu opakowaniu można wykorzystać go podczas transportu na spacer : ) Dodatkowo u mnie słoiczki przeżyły też drugie życie. Oprócz opcji ponownego przechowywania psich rzeczy, po umyciu wykorzystałam go jako pojemniczek na płatki kosmetyczne w łazience : ) Myślę, że w Waszych domach też znalazłby inne zastosowania po zjedzeniu smaków ; )

    Każdy słoiczek ma na sobie naklejoną etykietkę, jednakże nie zasłania ona całej powierzchni, dzięki czemu widoczna jest ilość smaczków. Kolor etykietki zależy od smaczku który akurat wybierzecie. I tak: różowy łosoś, fioletowy kaczka, żółty kurczak z oregano, pomarańczowo żółty kurczak z marchewką oraz żółto ciemnozielony kurczak z brokułami.

    Wielkość przysmaków tak jak wspomniałam na wstępie jest faktycznie na jeden raz : ) Producent w opisie zaznacza, że przysmaki dedykowane są raczej dla małych ras, aczkolwiek według nas dla większych pysiów też się nadają! Ba, nawet bardzo : ) W końcu mogłam wrzucić do swojej nerki przysmak, który nie muszę dzielić, który nie zostawi brudu i trwałego intensywnego zapachu – pozostając przy tym atrakcyjny dla psów. Moje bordery z  mini wielkością dały sobie radę – inne psiaki podobnej wielkości, to myślę, że właściciel musi zadecydować czy jest w stanie to ogarnąć : ) Dla psich molosów faktycznie będą za małe.

    Są to smaczki idealne na zaplanowane (mniej planowane też ; ) ) psie sesje treningowe. Nie muszę przejmować się, że psiak dostanie zbyt dużą ilość jedzenia, która od razu go zapcha. Ich struktura sprawia, że pomimo iż smaczki są malutkie, moim psom nie zdarzyło się zakrztusić. Mogłam nabrać sobie garstkę Renske i wydawać po jednym kąsku nagrodę, mając przy tym jeszcze cały przygotowany zapas : )

    Moje serce zostało totalnie podbite, kiedy wypróbowałam je podczas „niuchania” w zabawkach. Dla mnie i moich psów kostki i pompony węchowe to totalna nowość, tak więc i ja i psiaki uczyliśmy się czegoś nowego akurat na zabawkach od Kaboo. Wiadomym faktem było dla mnie wciskanie pomiędzy frędzelki czegoś smakowitego, ale co byłoby najlepsze? W moim odczuciu, coś malutkiego, coś co się nie kruszy, coś co niezbyt brudzi, a co ma smakowity zapaszek i sam zaprasza do szukania. Renske stało się do takich wyzwań niezastąpione! Smaczusie upychałam po kątach pompona, a pieski wyjadały znaleziska jak szalone : D

    Od początku wpisu powtarzam o wielkości przysmaków, czas najwyższy zobrazować na zdjęciu jak to wygląda. à Jak widzicie są w kształcie serduszek, mniejsze niż nasza złota jednogroszówka.

    Przysmaki firmy Renske są w 100% naturalne, zawierają 91% najwyższej jakości mięsa i niską zawartość tłuszczu. Bez soli, cukru, sztucznych dodatków czy konserwantów.

    Składy:
    Kaczka (91%), skrobia ziemniaczana, gliceryna.
    Łosoś (91%), skrobia ziemniaczana, gliceryna
    Kurczak (86%), marchew suszona (5%), skrobia ziemniaczana, gliceryna.
    Kurczak (85%), suszone brokuły (6%), skrobia ziemniaczana, gliceryna.
    Kurczak (90%), skrobia ziemniaczana, gliceryna, oregano (1%).

    Wielkość takich słoiczków to 100g. Opakowania występują tylko w tej gramaturze. Ciasteczka po poszukiwaniach (sierpień 2019) kosztują około 17-19 zł (znaleźliśmy je chociażby na stronie internetowej premium4animals.pl czy allegro.pl).

    Podsumowując nasz wpis, chcielibyśmy zaznaczyć, że ciasteczka choć dedykowane bardziej dla mini piesków, zostaną z moimi mediumami na dłużej : ) Podczas sprawdzania smaku, pieski wyraźnie były zachwycone zajadając się taką nagrodą. Czekały z niecierpliwością kiedy będą mogły wskoczyć noskiem do pomponów Kaboo wyjadając Renske. Świeżość gwarantował nam słoiczek, a ten słoiczek mogłam wykorzystać do przechowywania drobiazgów w domu : ) Uwaga i teraz minus na koniec- chyba tylko taki, że psiaczki molosy będą mieć gorzej ze spróbowaniem, chyba, że wyszłaby linia kąsków ciut większych np. dla dogów? 😉

    Próbujcie sami, oceniajcie, komentujcie, a już za kilka miesięcy będzie można oddać głos na Renske jeśli sprawdzi się w Waszym domu. Machający ogonek, szklane oczka, oblizywanie pyszczka – to może być dla Was znak do zostawienia swojej oceny w internecie : )