Fotorelacja,  Podróże z psem,  Spacery

Orłowa z psem – Brenna – 2023

Macie ochotę na wycieczkę po Beskidzie Śląskim? My wybraliśmy się tym razem na punkt docelowy Orłowa (813 m n.p.m.). Trasa piękna i malownicza. Bardzo polecamy wybranie się na taki spacer!

Start naszej trasy zaczynał się w Brennej, przy szkole podstawowej nr 1 na ulicy Leśnica. Za przystankiem autobusowym jest miejsce do parkowania, a zaraz po przejściu przez drogę zaczyna się żółty szlak który wybieramy jako podejście. Zaczynami swoją przygodę o 8;55.

Widząc jaki jest, a był dosyć stromy cieszyłam się, że wybraliśmy go jako dotarcie na Orłową, a nie drogę powrotną : ) Wolę jednak mieć gorszą drogę „na”, niż „z” kiedy Navi ciągnie i trzeba uważać na tysiąc pięćset rzeczy : )

Żółtym szlakiem przedzieramy się przez las, widoki możliwe tylko raz za czas, dodatkowo na drodze mieliśmy kilka powalonych drzew przez które trzeba było skakać : D

Docierając na rozwidlenie szlaku żółtego i niebieskiego można zrobić sobie chwilę przerwy, jest to już wypłaszczenie terenu. Można usiąść na konarze drzewa i zobaczyć tablicę którą tam postawiono. Jest jedną ze znaków szlaku II Wojny Światowej.

Szlak II Wojny Światowej

Z myślą o pasjonatach historii powstał nowy produkt turystyczny –  „Szlak II Wojny Światowej”. Chętnych do poszukiwania wojennych śladów w Brennej zapraszamy na wędrówkę żółtym szlakiem prowadzącym ze Starego Gronia do Brennej Leśnicy i dalej na Orłową. Z kolei samo dojście do pozostałości bunkrów tzw. ziemianek: „W Grapach” oraz w „Diablim Młynie” oznaczono niebiesko-białymi znakami. Odkrywanie i utrwalenie śladów przeszłości ułatwią znajdujące się na trasie cztery tablice informacyjne. Pierwsza z nich usytuowana jest w pobliżu Szkoły Podstawowej w Brennej Leśnicy i zapoznaje nas z działalnością partyzantów z Brennej  oraz sowieckich spadochroniarzy. Kolejne tablice zostały zamontowane przy bunkrach: „Diabli Młyn” oraz „W Grapach” opowiadają historię powstania tych ziemianek i rozgrywających się w pobliżu nich potyczek partyzantów z hitlerowską armią. Ostatnia z tablic zlokalizowana jest w pobliżu szczytu Orłowej i opisuje dramatyczne losy mieszkańców Brennej i jeńców włoskich.

Brenna Leśnica – Stary Groń

Kolor szlaku: żółty
Czas przejścia: 0,55h /0,25h
Długość trasy: 2km

Brenna Leśnica – Orłowa

Kolor szlaku: żółty
Czas przejścia: 1,40h / 0,55h
Długość trasy: 3,5km

ŹRÓDŁO : https://turysta.brenna.org.pl/pl/szlak-ii-wojny-swiatowej

Po dosłownie chwili przerwy ruszamy dalej, szczyt Orłowa już niedaleko, a wiatr coraz bardziej zaczynał wiać po plecach więc popędził nas w dalszą trasę : D Z tego miejsca do Orłowej jest już naprawdę rzut beretem. My postanowiliśmy iść jeszcze kawałeczek dalej, gdzie na mapach turystycznych widać drogowskaz i pkt. zmiany szlaków z niebiesko-żółtego na niebiesko-zielony. W tym miejscu spotykamy ławeczkę, robimy przerwę na kanapkę. Nieopodal znajdują się domy, jakim cudem ktoś tam dojeżdża? : D Nie wiem : D W każdym razie z jednego z domków wyleciały obszczekać nas trójka psiaków, jak się chyba potem okazało mama i dwoje szczeniąt – choć podobieństwa żadne : D Początkowo wkurzały się na nas, ale potem nawet zakumplowały z nami : )

Po małej regeneracji ruszyliśmy w drogę powrotną, która z resztą według mapy miała być dużo dłuższa niż wejście na Orłową. Kawałek wróciliśmy się tym samym szlakiem, do tablicy z informacjami trasy II Wojny Światowej. Stamtąd pokierowaliśmy się na niebieski szlak, który pomalutku odkrywał coraz więcej pięknych miejsc widokowych.

Drogi leśne były naprawdę szerokie, na tym odcinku nie mijaliśmy jeszcze dużo ludzi, ale nawet jeśli by byli, to był to szlak na którym można się bez problemu mijać z innymi właścicielami. Mniej więcej od Świniorki (nieczynnego wyciągu) zaczynamy spotykać coraz więcej ludzi. Największy „Bum” pojawia się na odcinku końcowym – zielonym szlaku, my tam już prawie że kończyliśmy, inni wychodzili dopiero w góry : ) Było wtedy mnóstwo właścicieli z psami, jednak na tej wycieczce wszyscy (oprócz jednego przypadku ale o tym za chwilę) zachowywali się super podczas mijania, a psiaki były na smyczkach. Droga do mijania wystarczająco szeroka i bezpieczna, także super : )

Zielony szlak doprowadził nas do ulicy Leśnica, koło potoku Goleszowskiego, i stamtąd trzeba było iść kawałek drogą asfaltową do naszego punktu zostawienia samochodu.

Wracając do wątku psiaków i właścicieli, początek trasy zaczynaliśmy praktycznie w tym samym czasie co 4 panie z 1 małym pieskiem. Był na smyczy, ale później smycz w lesie znikła, a piesek zorientował się że ktoś za nim idzie i dał do nas nura. Ominął wszystkie 4 panie : ) Zatrzymał się jakieś 50cm przed pyskiem Naviego, który bardzo dosadnie pokazywał mu, żeby sobie poszedł. W końcu zrezygnował, Pani zapięły na smycz. My wyprzedziliśmy ich wszystkich. To byłoby jeszcze pikusiem, nawet jakoś bardzo się nie denerwowała, gorzej było jak już cali zdyszani wychodziliśmy pod górę, a za naszymi plecami znów ukazał się ten pies. Jednak bez Pań, i nie było ich w ogóle widać, więc pewnie dobry kilometr jak nie więcej musiały być w tyle. Pies nie odpuszczał i zaglądał nam w tyłek … Po kilku minutach odpuścił, jednak ta sytuacja już niestety nam podniosła ciśnienie … Później ktoś miałby pretensje do nas a sam nie umiał się zająć własnym psem..

Ogólnie trasa w pętelkę zakończyła się według naszej aplikacji na 13,84 km, a trasę z przerwami zrobiliśmy w prawie 4 godziny. Tylko wyjście żółtym szlakiem było męczące, reszta trasy to sama przyjemność i dużo miejsc do podziwiania widoków. Bardzo malowniczo !

Biorąc pod uwagę tą trasę napewno tam jeszcze wrócimy,bo zielony szlak który był tak uczęszczany i którym schodziliśmy, prowadzi jeszcze np. na Trzy Kopce Wiślańskie, lub w drugą stronę na Stary Groń. Także miejscówka bardzo fajna na wypad z psiakami 🙂

https://mapa-turystyczna.pl/route/3wxk8

Przydatne informacje:

  • Parking: MWW3+2R Brenna , Leśnica 103, 43-438 Brenna – koło szkoły bezpłatny
  • Pkt. docelowy Orłowa (813 m n.p.m.), później przechodzimy jeszcze przez Świniorkę (700m n.p.m.)
  • Malowniczy szlak
  • Zaznaczona droga to 13,84 km wg. naszych pomiarów i prawie 4godz. drogi
  • Ostatni kawałek drogi musimy przejść drogą asfaltową

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *