Testy

TEST: recenzja KABOO – zabawki węchowe dla psów kostka węchowa i pompon

Nadchodzące długie jesienne wieczory sprawiają, że idealnie będzie się wstrzelić z tematem, który pozwoli zająć czas Waszego psa : ) Mowa tuta o zabawkach węchowych dla psiaków. O ile temat był mi już znany ze słyszenia w kwestii mat węchowych, to inne formy takich zabawek były dla mnie nowością. Acco i Navi byli więc „świeżakami” w sprawie wąchania ; ) Niuchanie odbyło się na produktach Kaboo.

Firma Kaboo rozpoczęła swoją działalność kwietniem tego roku, gdzie w swojej ofercie początkowo dostępne były maty węchowe dla psiaków. Oferta szybko się wzbogaciła do kupienia znalazły się również pompony, maty “urozmaicone” tkz. premium, maty 3D, szarpaki oraz nowość tkz. kostki. Każda z zabawek wykonywana jest w sposób ręczny, dzięki temu po kontakcie z panią Kasią, jesteśmy w stanie dogadać się jakie połączenie kolorków chcielibyśmy dla swojego psa. Polar, który jest przeznaczony do produkcji jest grubości 400g/m3 – co zapewnia nam najwyższą jakość niuchania dla psów : )

Z zamiłowania do brązów i beżów, Acco i Navi dostali właśnie taki zestaw kolorystyczny : ) W późniejszym użytkowaniu można stwierdzić, że chyba troszkę utrudniłam im zadanie, i faktycznie ich nosy się aktywowały, bo smaczki które umieszczałam w środku były także w kolorze brązowych. No, ale w czym wąchały pieski?

Pierwsza zabawka na celowniku to pompon węchowy. Sama nazwa wskazuje już jak owa zabawka wygląda. Przygotowana jest z pasków grubego polaru, gdzie pomiędzy takie frędzle umieszczamy smakołyki. Standardowy rozmiar to średnica około 22 cm, który sprawdzi się dla psów średnich i dużych, ale Kaboo może przygotować też wersje dla mniejszych zapalonych niuchaczy. Jako stopień trudności z dwóch zabawek, które próbowały moje psy (druga to kostka) stwierdzam, że pomponik jest łatwiejszy w wyszukiwaniu. Frędzelki same w sobie są dosyć długie, zabawka nie jest tak gęsto „zbita” ze sobą w całość, dzięki czemu psy mają łatwiej wydostać smakołyczek. Często przy węszeniu i obracaniu pomponikiem na różne strony świata, psiakom udawało się „wysypać” smaczka ze środka zamiast go wygryźć : ) Ale to też był sposób na zabawę : ) Pomponik zabierałam na podwórko, napełniałam środek, pieski wygryzały, wąchały, trzepały : D kiedy jakiś niechcący im wypadł miały kolejne zadanie wywęszyć owy kęs w trawie : )  W moim domu pompon znalazł też inne zastosowanie, bo po skończonej walce umysłowej, bardzo często Navi i Acco zabierały go do pyszczka i radośnie hasały : ) Stał się swego rodzaju aportem, zabawką do przeciągania między zestawieniem pies-człowiek, a także pies-pies : ) Pompon sam w sobie jest leciutki, polar przyjemny dla pyszczka, kształt jakby nie patrzeć piłeczki, co tylko zachęcało psy do takich harców : )

Kostka węchowa to połączenie maty węchowej z pomponem węchowym, wykonana jest z 8 pomponików grubego polaru. Wymiary: ok. 20 x 20 x 20 cm . Kostka sama w sobie jest dosyć ciężka, a polarki splecione są ze sobą bardzo gęsto tworząc bryłę. Ta wersja wydaje mi się dla psiaków trudniejsza, ponieważ w lepszym stopniu człowiek jest w stanie wsadzić głęboko smaczka. Powierzchnia jest na tyle duża, że smaków możemy nawciskać naprawdę dużo : )  Naszą zabawę z kostką podzieliłam na kilka etapów – Navi początkowo zaczął węszyć smakołyki umieszczone dosyć płytko, następnym krokiem kiedy już się „wwąchał”, wciskałam je głębiej  : ) W przypadku Accos do kostki przygotowałam go pomponikiem, a dopiero potem przeszedł przez etapy Naviego. Kostka z pewnością zajmie więcej czasu pieskowi na poszukiwaniu niż pomponik. Zabawkę trzeba dobrać pod swojego psa, bo niektóre np. podczas długich wąchań w kostce mogą się na tyle sfrustrować, że odpuszczą – wtedy proponowałabym pomponika, tam szybciej coś wyniucha : )

Moje brązowe pieski jak wspomniałam miały pierwszy raz styczność z takimi zabawkami. Szczerze powiedziawszy nie wiedziałam czego mogę się spodziewać : ) Wcześniej bawiłam się z nimi tylko w węszenie, ale na zasadzie chowania zabawki w pokoju. Tutaj zabawkę miały przed sobą, a cel ukryty głębiej ; ) Przy pierwszym starciu byłam w ciężkim szoku z jakim zaangażowaniem zabrały się do roboty. Ich niuch było słychać w drugim pokoju. Zajęło im to jakieś 10-15 minut cały czas ciągiem węsząc, po czym kiedy skończyły, były zdyszane jak po godzinnym spacerku : ) Mega stymulacja dla mózgu, dla moich chłopców okazało się być to świetnym zajęciem. Taką zabawę zaczęłam wykorzystywać podczas upałów, które męczyły nas w lecie, kiedy spacery były mocno ograniczone ze względu na temperaturę. Kostkę i pompona wyciągałam też przed przyjściem gościu, lub kiedy już u nas byli, żeby psy mogły spokojnie zająć się sobą i nie narzucać się chęcią kiziania. Teraz zbliżają się znowuż długie wieczory, gdzie takie zabawki węchowe to strzał w dziesiątkę dla właściciela.

Zabawki wykonane są z polaru jak już wcześniej wspomniałam. Użytkowanie u nas miało miejsce nie tylko w domu, ale także na ogrodzie. Raz było trochę więcej rosy, raz trawa była sucha, ale pieski potrafiły tak oślinić frędzle, że chcąc nie chcąc zabawki po prostu się brudziły. Tutaj przychodzimy z dobrą wiadomością, zabawki możemy prać w 30*. U nas obie przeszły ten test pomyślnie : ) Myślę też, że nawet jeśli zabawka sama w sobie nie jest brudna od np. ziemi, warto ją przeprać raz za czas, aby mieć później znów na „start” świeżą kostkę lub pomponik.

Co włożyć do takich zabawek? Akurat do tych dwóch typów, które są u nas w domu – kostka i pompon – polecam wkładać suche lub półwilgotne smakołyki. Wielkość rzecz jasna to tylko Wasza inwencja twórcza i dostosowanie pod gusta i umiejętności Waszego psa : ) U mnie idealnie sprawdziły się smaczki od Renske. Malutkie serduszka idealnie mogłam wciskać w polarek, a w smaku były na tyle atrakcyjne, że psiury „już od raz” chciały dostać  łaksa : ) Myślę, że przy pierwszym starciu warto zadbać o jakieś wyjątkowe „psie łakocie”, aby pies nabrał pewności siebie, polubił to i miał zapał do dalszych poszukiwań. Dopiero po kilku sesjach (wg. mnie) można pokusić się o zastąpienie smakołyków suchą karmą : ) U mnie karma sprawdziła się w kostce, bo w pomponiku trudność szukania wtedy za bardzo spadła, więc nie ułatwiałam im aż tak bardzo życia ; )

W sprawie zamówienia możecie skontaktować się z Panią Kasią na Instagramie kaboo_psiejsko_anielsko lub Facebooku Kaboo.Kasia. Na pewno doradzi Wam co mogłoby być najlepsze dla Waszych psiurków. Będziecie mogli też dopasować kolorystycznie zabawki pod swój gust, lub gust piesków. U mnie kolorek jak wspomniałam był pode mnie : D ale oglądając realizacje na facebooku zakochałam się też w innych połączeniach, np. w pastelach czy połączeń stricte w barwach jesiennych.

Łapcie bezpośrednie linki, gdzie możecie wejść i zobaczyć zabawki: https://www.facebook.com/kaboo.kasia/ oraz https://www.instagram.com/kaboo_psiejsko_anielsko/.  Pomponik w wersji standardowej kupicie za 39zł, pompon maxi 99zł, pompon mini za 15zł, kostkę węchową za 99zł, dostępne są też maty węchowe standardowe, takie wykonane z pomponików, albo maty 3D. U Kaboo znajdziecie również polarowe szarpaczki : )

Plusy dla naszych czworonogów:

  1. stymulacja mózgu
  2. zajęcie czasu
  3. rozwijanie zmysłu węchu
  4. zmęczenie psa psychicznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.