Uncategorized,  Zawody

Zawody Rally-O i Top Speed Dog w Tarnowie 20.05.2018

Rally-o zyskało w moich oczach kiedy spróbowałam go z Acco w praktyce : ) Jest to sport nie tak wymagający jak obedience, ale jednocześnie również pokazuje stopień wyszkolenia i pozwala się sprawdzić : )

Z Acco ćwiczymy już hmm.. chyba dwa lata, nasze treningi są sporadyczne, częściej po prostu nawet nie świadomie zrobimy jakieś ćwiczenie na spacerze lub w domu : ) Z Navim dopiero od tego roku zaczęłam coś robić, wiedziałam, że najgorsze będzie dla niego chodzenie przy nodze i rozproszenia. Tak więc przez młodszego chłopaka Acco miał trochę więcej treningów skupiających się na ćw rally.

Navi w domu ćwiczył niesamowicie dobrze, potem przenieśliśmy się na podwórko, potem naszą uliczkę, potem do parku i widać, że czym trudniejszy stopień tym było coraz gorzej : ) Zdecydowałam jednak, że zgłoszę oba psy. Z Acco i tak pojechałabym na zawody, więc Navi też mógł się wybrać.

Oprócz ogólnych rozproszeń w mojej głowie siedział jeszcze jeden fakt, organizowane obok zawody agility. To rozwaliło go już całkowicie : D Nawet Acco troszkę fiksował kiedy staliśmy przy zapisie na konkurencję Top Speed Dog. No właśnie i wtedyż to przy oczekiwaniu na swoją kolej, w wąziutkiej przestrzeni, w pełnym słońcu, z obok biegającymi psami i moimi psami wyskakującymi za baner które chciały już pędzić do tunelu, doczekaliśmy się do zapisów. Wyciągałam pieniążki do zapłaty i tym samym wypadła mi smyczka, od kogo? No zgadujcie : D Pewnie, że od konika. Navi nawet nie czekał sekundy tylko ruszył rurą przed siebie. Taaak on po prostu jest stworzony, żeby pędzić. Dziękuje Pani X za przytrzymanie Akusia, ja w tym czasie mogłam zgarnąć biegającego luzem bordera : ) Chwała bogu już wszyscy z agility skończyli biegać więc tor był pusty : D A Navi wyleciał jak z procy, wyszłam po niego, po chwili zawołałam i wrócił : D Od tak Navi wariat. Psy w komplecie więc zapisałam je na kategorię wyścigów (Navi już próbował rozbiegu). Przy okazji Panowie organizatorzy zmierzyli kundelki i wszyło – Acco 50cm i Navi 51 cm 🙂

Pierwsza przygoda za nami więc mogliśmy czekać na nasz start w Rally-O : ) Navi ucieszył moje serduszko choć faktem, że ładnie wchodził do klatki i nie ujadał jakby siedział tam przez rok <3 I tak z Navim występ był krótki : ) Przed naszym startem wyciągłam go z klateczki, zrobił siku x100, obwąchał krzaczki, i zaczęłam próbować go skupić. Wzięłam nawet żarcie, pozwoliłam mu przeciągać się smyczką, ale wyszła z tego jedna wielka kupa : D Weszliśmy na ring, chwila próby zabawy smyczką przed pierwszym znakiem, i już wiedziałam że będzie to totalna kicha. Przy wejściu już pani sędzina Olga zwróciła nam uwagę że leci czas, że smyczka, że źle ćw, więc odpowiedziałam że idziemy na disa : D Hmm żeby to było w sumie pójście : D Przy pierwszej stacji próbowałam zrobić cokolwiek, średnio wyszło, więc poszłam w trochę dalej oddalony zakamarek torku i było to samo : ) Zeszliśmy więc nie zajmując więcej czasu i oczekiwałam na drugi start : ) Z Acco jak to z Acco, on potrafi się skupić na danej rzeczy i na torek ruszyliśmy bez większej obawy. Aaa chociaż obawę miałam przed piwotem : D Pamiętam jak wałkowałam go na kursie rally-o i zawsze średnio wychodził : D Pkt karne dostaliśmy za słabo zaznaczoną zmianę kierunku (z tego co dobrze pamiętam : D) i odjęte z bonusa : ( Tak zawalić, to moja wina bo zabrałam bonus którego nie robiliśmy, czyli zostawanie, ja odchodziłam i wołałam go tyłem. Chyba nawet rok temu też to wybrałam, i też to zmaściliśmy : D Tor ukończyliśmy z wynikiem 206 pkt. i czasem 1:25. Odebraliśmy reklamówkę z giftami i udaliśmy się na spoczynek : D Wszystkie psiaki w tym czasie ukończyły swoje przejścia, i nastąpiło ogłoszenie wyników. Słuchałam, słuchałam, i był wynik 198 (…), 201, (…), i przy kolejnym psie 205 wyskoczyłam po Akusia bo podejrzanie coś zbliżał wynik się do nas : D I wskoczyliśmy na 3 miejsce!  <3 Gdybym nie wybrała tego zacnie nie przepracowanego przez nas bonusa, mielibyśmy 2 ale nauczka na przyszłość : D

Zaraz po rozdaniu rally-o rozpoczęło się losowanie par startujących w top speed dog. Startowaliśmy w kategorii M, był to bieg na 40 m w jak najszybszym czasie. Losowano na początku 2 psy, które biegły (pojedynczo), i z każdej pary przechodził jeden psiak do finału. Acco biegł z polskim owczarkiem nizinnym, a Navi stał się czarnym koniem (choć bardziej był nazwała dzikim koniem : D) i dostał się do finału od razu ponieważ nie miał pary : D Acco w swojej parze wygrał, ale miał czas coś ponad 4;30, Navi pierwszy raz też biegł na próbie i miał coś koło 3:98 : D W finale Acco nie miał szans, bieg znów miał ponad 4;30, ale Navi pędził jak dziki i skończył z wynikiem 3;69 co uplasowało go na 3 miejscu <3 W sumie też do końca nie wiedziałam jak Navi wypadł z innymi psiakami, ponieważ po skończonym biegu Acco wyciągałam małego i go rozgrzewałam więc nie słuchałam wyników : ) Super niespodzianka na koniec : D

Dzień był bardzo owocny, ale i męczący, wróciliśmy do domu strasznie zmęczeni i głodni, ale też szczęśliwi, że nie z pustymi łapkami : )  Dzień z wieloma doświadczeniami,refleksjami : ) Z dwojga złego dobrze, że zabrałam Naviego ze sobą : ) Niech się chłopak uczy : ) Tak btw. po rozdaniu nagród, a przed startem w top speed dog weszłam jeszcze na chwilkę na tor rally-o (dzięki Darek że go zostawiłeś : *) i z szarpaczkiem na szyi przeszłam go z Navim bardzo ładnie : ) Było już wtedy dużo spokojniej, on się już też uspokoił, i miałam zabawkę cały czas na sobie : D Zrobiliśmy sobie chociaż trening po tym wszystkim : )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.