Treningi

Lipcowe agility 2019

Sto lat świetlnych, albo i nawet milion, tak można nazwać czas temu kiedy byliśmy ostatni raz w Tychach ; ) A tak poważnie mówiąc, minęły już dobre 4 miesiące, a teraz za sprawą właścicielki tej pięknej czarnej damy za zdjęcia wybraliśmy się w końcu poćwiczyć : )

Ze względu na fakt, że miałyśmy być same na placu, Masza dopiero pierwszy raz była na torku, był wtorek godzina 18, postanowiłam poszukac coś szybciutko w internecie, aby móc pobiec chociaż kilka razy torek jako taki z Acco, a dla Naviego i Maszy robiłyśmy osobne ćwiczenia i hopki były na bieżąco zmieniane : )

Z Navim na początku zrobiłam kilka prostych sekwencji po prostej i z ciasnymi obejściami na dwóch hopkach i tunelu, gdzie szło mu wyśmienicie : ) Następnie postanowiłam zabrać go na jakąkolwiek sekwencje z torku ułożonego dla Acco : D Bieganie po kolei numerków nie szło nam całkowicie, wiec wymyśliłam mu troszkę inny schemat, który w końcu udało nam się przebrnąć : )

Z Acco strzeliliśmy sobie prawie że całościowy torek, ukróciliśmy bodajże trzy numerki i tym samym skończyliśmy na innej hopce : ) Acco był też psem pokazującym : D Uwielbiam go za to, bo gdy opowiada się czasem osobom, które wchodzą w ten świat o czymś, fajnie móc to pokazać na żywym przykładzie : ) Navicho takim pomocnikiem jeszcze póki co nie zostałby : D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.