• Treningi

    Otwarte Treningi Posłuszeństwa z PASSIONblog 21.07.2018 Jaworzno

    Otwarte Treningi Posłuszeństwa z PASSIONblog 21.07.2018 Jaworzno

    Pewnego pięknego dnia, wyświetliło mi się na facebooku info o otwartym treningu z dziewczynami z PASSIONblog. Miejscówki były dwie, Katowice w ciągu tygodnia i Jaworzno w weekend : ) A, że Jaworzno mamy bliziutko, bez jakiś zawiłych dróg, i że był to weekend to czemu nie wpaść ? : )

    Zastanawiałam się czy zabrać oba psiaki, jednak wysłałam info tylko że pojawię się z Navim. Bo on teraz potrzebuje takiego treningu w rozproszeniach i nowym miejscu. Moje serce oczywiście krwawiło kiedy Accoś swoimi oczkami mówił “zabierz mnie też”, ale musiał zostać w domu.

    Pojechałam z koleżanką i jej borderem, byłyśmy na miejscu 15 minut przed czasem więc psy zdążyły załatwić jeszcze swoje sprawy. Ogólnie bardzo zacny ten Park Lotników w Jaworznie (y), dajemy okejkę : D Psiaczki jeszcze się napiły, i prawie o 10 zebrała się już większa grupa uczestników którą dziewczyny podzieliły na dwie części, początkująca i zaawansowana. Gdzie my rzekomo trafiliśmy do zaawansowanej 😀 Z Acco może i poszłabym tam bez mrugnięcia oka, ale z Navim miałam uśmiech na twarzy i małe wątpliwości 😀 Nie trwały one długo, pierwsze zadanie wykonane, psy w jednej linii, i podążanie do przewodnika za smaczkiem (y) Kolejne idziemy RÓWNAJ w kółeczku, jeden za drugim. I tutaj już poleciało 😀 Navi i jego żartość na smaczki jest w takich miejscach praktycznie równa 0. Wyciągłam zabawkę no ale niestety nie o to w tym wszystkim chodziło, więc zeszliśmy obok i pracowaliśmy obok psów 😉

    Troszkę popracowaliśmy, troszkę odpoczęliśmy w bezczynności, inne psiaki miały tylko jedną przerwę w ciągu hmhmhm nie wiem nawet ile to trwało jakieś 40-50 minut? 😀 W każdym razie w takim czasie trwania z jedną przerwą praca z Navim jest nie możliwa, więc też trzeba znać swojego psa i się do niego dopasować 🙂 Zrobiliśmy proste ćwiczenia przywołanie, siady, wyjadanie z ręki, potem na smaki udało się nawet chodzenie na równaj przy pieseczkach z boku 🙂 Nagródkę starałam się wydawać z ręki, ale było też jedzonko do zdobycia w misce 🙂

    Bardzo fajnie, że udało nam się wybrać 🙂 Dla Naviego ciężki orzech do zgryzienia, ale ogólnie do naszego wspólnego worka +dodatkowy trening +dodatkowe rozproszenia +dodatkowe myślenie 🙂

    Foto passionblog for dogs  https://www.facebook.com/passionblogfordogs/