• Fotorelacja,  Podróże z psem,  Spacery

    Spacer z psem: Śląskie-Małopolskie: Tarka – Staw Belnik – Groble – Makowiska

    Dzisiaj mam dla Was spacer w okolicach stawów na pograniczu województwa śląskiego i małopolskiego. To miejsce gdzie w dzieciństwie uwielbiałam bawić się na placu zabaw, ale niekoniecznie lubiłam tam dojeżdżać z domu rowerem : D Punkt startowy to tkz. TARKA przy stawach Belnik. Niegdyś w tym miejscu znajdował się Ośrodek Wypoczynkowy Kopalni Jaworzno. W lesie koło stawów znajdowały się domki letniskowe,  hotel „Wrzos”, restauracja „Szarotka”, boisko, scena do występów muzycznych, plac zabaw. W internecie można znaleźć zdjęcia tego obiektu sprzed kilku lat, już wtedy wszystko było zniszczone, ale jeszcze stało : D np. w 2009 roku można było zobaczyć tam pozostałości hotelu Wrzos. Teraz? W tym momencie na obiekcie można zobaczyć jeszcze pozostałości po domkach letniskowych oraz po scenie, a także pomiędzy stawami słynną latarnię morską ; )

    Jeżdżąc kiedyś na rowerze w tamtym miejscu, wszystko popadało w ruinę, było zarośnięte i zapomniane. Udając się tam teraz, oprócz tego, że faktycznie budynki to ruina (i kilka usunięto i wyburzono w całości) to stawy są utrzymane w świetnym stanie. Wędkarze mają tam świetne miejsce na połów i widać, że dbają o okolice stricte koło stawów. Można przysiąść na wolnej ławeczce i napajać się pięknym widokiem : )


    Współrzędne parkingowe:  

    50°08’51.5″N 19°16’20.7″E

    50.147633, 19.272410

    Samo obejście lasku z domkami oraz stawu Belnik zajmie jakieś max 2 km. Dlatego wybierając się na spacer warto zaplanować sobie dłuższą trasę : ) My postanowiliśmy zrobić sobie pętelki koło innych stawów, mianowicie stawu Groble (choć ze względu na czas nie obeszliśmy go wokół) oraz łowiska PZW Byczyna Makowiska. Trasa wyniosła nam 10,5km. Polecamy ją na spacer z psiakami, jednakże miejcie na uwadze, że będziecie przechodzić koło stawów na których rybacy aktywnie łowią ryby (więc nie należy im przeszkadzać ; )).

    Jak się kierować? Auto zostawiacie na dużym placu przed szlabanem. Za szlaban mają wstęp tylko samochody osób które należą do koła wędkarskiego. Na piechotę obchodzimy szlaban z boczku i wchodzimy już na ścieżki Tarki : ) Aby zobaczyć pozostałości domków letniskowych, po wejściu musicie od razu odbić w ścieżkę w lewo. Po drodze będziecie mijać obiekty po swojej lewej stronie, kierując się cały czas prosto dojdziecie do stawów Belnik. Tam wg. uznania można obejść je wokół, jednakże my stricte kierowaliśmy się na Latarnię Morską (na drzewach można było dojrzeć zaznaczone szlaki czerwony i niebieski). Przechodząc koło latarni odbiliśmy w prawo i później na kolejnym rozwidleniu w lewo w stronę lasu : ) Tam na kawałku prostej drogi można dostrzec jeszcze oznakowanie trasy rowerowej szlaku niebieskiego i czarnego. Dochodzimy do skrzyżowania, widnieje tam oznakowanie tras rowerowych, my skręcamy w lewo – na tabliczce znajdziecie rower z napisem Byczyna 5,6 km. Później nie ma zbytnio myślenia, idziemy cały czas prosto przed siebie (po drodze po lewej stronie ok. 2,6 km od parkingu pod Tarką będziecie mogli dostrzec piękną polanę w lesie <3 ). 

    Czarny szlak rowerowy zaprowadzi Was do skrzyżowania z drogą asfaltową, tam skręcamy w prawo na zielony szlak rowerowy (później na słupach oprócz zielonego rowerowego będzie oznaczony też niebieski pieszy). Kawałek będziemy musieli przejść po drodze asfaltowej, po której poruszają się też samochody czy skutery najczęściej udające się na połów ryb, więc należy tam zachować ostrożność i iść po lewej stronie. Idąc przed siebie dojdziemy do skrzyżowania gdzie przed nami zacznie się widok stawów Groble. My na nim odbiliśmy od razu w lewo na stawy Makowiska, ale jeśli macie jeszcze więcej czasu to możecie zrobić sobie pętelkę na około głównych stawów i dopiero kierować się do drogi gdzie skręciliśmy. Wracając do miejsca gdzie my od razu skręciliśmy, następnie idziemy cały czas prosto mijając staw Makowiska po lewej stronie, wejdziemy w lasek, gdzie ścieżka nie będzie już tak szeroka i często uczęszczana jak wcześniej. Ja idąc już tym kawałkiem spotkałam 0 ludzi ; ) Myślę, że warto mieć tutaj włączoną jaką aplikację typu stare Endomondo, które będzie rysowało Wam przebyty szlak. Ścieżka którą będziecie szli nie ma żadnego oznaczenia, i jest dużo bardziej „dzika”. Patrząc na mapkę będziecie widzieć, że idziecie równolegle do trasy przebytej wcześniej (czarnym szlakiem rowerowym). Cały czas szłam prosto i dopiero na ostatnim możliwym skręcie w prawo odbiłam sobie, aby znów dojść do Tarki. Oczywiście możecie odbić wcześniej wg. uznania, aczkolwiek my lubimy chodzić jak najwięcej trasami „niepowtarzalnymi”, tak aby jak najmniej zazębiały się ze sobą w ten sam dzień : ) Końcówka będzie Wam już znana, bo wyjdziecie na czarny szlak i macie się kierować do stawów Belnik. Tam odbiłam sobie jeszcze w lewo i zrobiłam rundkę koło ostatniego stawu, znajdując miejsce z dala od rybaków i pozwalając psom na smyczkach wejść do wody się ochłodzić : )

    Zaznaczona trasa na mapie google 🙂 Zielona to początek i potem końcówkę zaznaczyłam kolorem żółtym 🙂

    Wiadomo, w ciągu lata na stawach jest największy ruch, także podczas wiosny i wczesnej jesieni. W zimie na stawach są pustki. Warto wziąć też to pod uwagę i dostosować się do uczestników przebywających już na terenie łowiska ; )